Czasu mało, ale na szycie królików zawsze się znajdzie;-). Oto moje weekendowe przytulanki.

Tańcowała igła z nitką, igła-pięknie, nitka-brzydko. Igła cała jak z igiełki, nitce plączą się supełki. Igła naprzód-nitka za nią: "Ach, jak cudnie tańczyć z panią!" Igła biegnie drobnym ściegiem, a za igłą-nitka biegiem. Igła górą, nitka bokiem, igła zerka jednym okiem, sunie zwinna, zręczna, śmigła. Nitka szepce: "Co za igła!" Tak ze sobą tańcowały, aż uszyły fartuch cały! J. Brzechwa.
Powitanie
poniedziałek, 16 grudnia 2013
środa, 11 grudnia 2013
Girlanda świąteczna
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Balbina na konkurs!
sobota, 7 grudnia 2013
A jak Amelka !
Amelka to jeszcze jedna sympatyczna królica jaką uszyłam. Po trudach i znojach udało mi się stworzyć prosty wykrój koszulki ;-). Próbne egzemplarze wzbogaciły garderobę Lilkowego Mariana. No i panienka jest w spódniczce bez szelek-tylko z gumką w pasie. Do kogo trafi?
Poniżej zdjęcia wykroju. Materiał składam dwa razy na pół i wycinam coś na kształt odwróconej litery L. Zszywam rękaw i bok. Oczywiście zabezpieczam brzegi podszywając je najpierw. Na koniec wycinam otwór na głowę i obszywam go ręcznie. I gotowe!!!
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Serducha
Na prośbę Matiego, razem szylismy upominki dla jego mamy i cioci. Zaskoczył mnie chęcią i zapałem do tej babskiej pracy ;-). Odrysowywał, kroił i dziarsko śmigał igłą! Miło było mieć zaangażowanego ucznia;-).