Marysia i Antoś już się cieszą z otrzymanych przytulanek - zapowiada się super zabawa !!!
Tańcowała igła z nitką, igła-pięknie, nitka-brzydko. Igła cała jak z igiełki, nitce plączą się supełki. Igła naprzód-nitka za nią: "Ach, jak cudnie tańczyć z panią!" Igła biegnie drobnym ściegiem, a za igłą-nitka biegiem. Igła górą, nitka bokiem, igła zerka jednym okiem, sunie zwinna, zręczna, śmigła. Nitka szepce: "Co za igła!" Tak ze sobą tańcowały, aż uszyły fartuch cały! J. Brzechwa.
Powitanie
Uczyłam się szycia od dzieciństwa - obserwując mamę przy maszynie i babcię dziergającą ręcznie. Najwyraźniej dryg do szycia odziedziczyłam, bo po wielu, wielu latach kiedy postanowiłam spróbować sama - dość dobrze mi to wychodzi i co najważniejsze bardzo cieszy.
Śmigła igła pokazuje jak rozwijam swoje umiejętności i co udaje mi się stworzyć. Zapraszam do zostawiania komentarzy, albo do kontaktu mailowego: chaleckaanna@gmail.com
piątek, 7 marca 2014
czwartek, 6 marca 2014
Ogrodnicy jak malowani ;-)
Kolejna ekipa królików ogrodowych gotowa do boju. Ci idą na łatwiznę - będą sadzić gotowe sadzonki - i to raczej w rękawiczkach. Zdecydowanie wolą pozować do zdjęć. Przedstawiam od lewej: Malwinka, Achacy i Jaśminka.
I kilka ujęć na tzw. "ściance". Dziewczyny mają zdejmowane spódnice - to innowacja jaką wprowadziłam z potrzeby chwili. Spodenki ogrodniczki uszyły mi się ciut za wąskie, zdecydowałam więc, że będą stanowiły element bielizny ;-) Spódniczka uratowała sytuacje i wyszło całkiem dobrze.
środa, 5 marca 2014
W oczekiwaniu na wiosnę ;-)
Zdecydowanie byłoby przyjemniej z błękitnym niebem i słońcem wkradającym się w najciemniejsze zakamarki. Czekamy cierpliwie na wiosnę !!! A ptaszki uwiły już gniazdo pod żyrandolem ;-)
sobota, 22 lutego 2014
Ogrodnicy
wtorek, 18 lutego 2014
Spodenki, spodenki
Króliczki mają wzięcie, ale pojawiają się pytania co z wersją dla małych chłopców, którzy też chcieliby mieć taką przytulankę. Zawzięłam się więc na szycie spodenek - ogrodniczek. I oto pierwsze egzemplarze. Muszę jeszcze popracować nad mimiką, bo ewidentnie tylko jeden z poniższych zajączków to chłopiec. No i jak ich nazwać? Czekam na propozycje dla tej pary ;-)
wtorek, 11 lutego 2014
Wiosna za pasem
Pomalutku wracam do szycia kroliczków, w końcu niebawem Wielkanoc! A jak tu świętować bez zająca? Dziś spod igły wyszła Wioletka - w wiosennych kozaczkach i cieplejszym sweterku-nie ma co szaleć dopiero 5 stopni. Przyodziałam ją w gustowny komin, który da się naciągnąć na głowę, gdyby za bardzo wiało. Zabrała torbę i wraz z Lileczką poszły na spacerek.
Jasiek
Oto moja pierwsza powłoczka na poduchę. Myślałam, że sprawa jest zupełnie prosta - uszyć prostokąt. Byłam w błędzie !!! Troszkę się musiałam mocować, ale efekt zadowalający.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

